Zimą Mazury są na Barbadosie

2014-10-13 10:02:14 (ost. akt: 2014-10-13 10:02:28)

Piękne słońce, plaża i temperatura grubo, grubo powyżej zera czyli Mazury w pełni lata. Trudno o taką scenerię w grudniu czy styczniu nad jeziorem Niegocin, a w takich warunkach postanowili wziąć ślub giżycczanka Aneta i Damian, mieszkaniec Ozimka pod Opolem. Polecieli więc na Barbados.

Oboje mieszkają i pracują w Londynie (ona grafik komputerowy w agencji reklamowej, on informatyk w jednej z londyńskich korporacji).

— Chcieliśmy pojechać na wymarzone wakacje i pobrać się — opowiada Aneta. — Myśleliśmy o Karaibach, ale Jamajka wydała się nam mało poważnym miejscem na tego typu przedsięwzięcie, więc zdecydowaliśmy się na Barbados.

Wczasy połączone ze ślubem trwały dwa tygodnie. Moda para przebywała tam w drugiej połowie grudnia.
— Właściwie decyzja o ślubie wyszła spontanicznie, więc czasu na wybór odpowiedniej sukienki było bardzo mało — dodaje Aneta. — W rezultacie nawet jako designer musiałam przymknąć oko na detale, ale z długiego trenu - mimo uwag wszystkich znajomych i rodziny - nie zrezygnowałam. Potem dźwigaliśmy ten tren dumnie po piasku...

Suknia kosztowała 850 funtów brytyjskich. Sam ślub był gratis, oczywiście za wczasy trzeba było zapłacić. Obsługa hotelowa, wiedząc, że gości parę młodych Polaków, pokój udekorowała im w biało-czerwone balony.

— Było bardzo fajnie — zapewnia Aneta. — Zimą na Barbadosie znalazłam takie małe Mazury.

S.K.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB